Na co dzień to hotel i restauracja — goście przyjeżdżają na wesela, konferencje i weekendowe wypady. Ale na początku września 2026 roku jego bramy otworzyły się dla zupełnie innej publiczności. Dla tych którzy przyszli po film, po historię, po atmosferę której nie da się zamówić z karty.
W pałacu w Bałoszycach odbyła się pierwsza na Warmii i Mazurach edycja Festiwalu Dworów Bałtyckich — wydarzenia które połączyło kino z zabytkową przestrzenią historycznego obiektu. W piątek i sobotę widzowie oglądali trzy filmy w reżyserii Filipa Bajona — Magnata, Kamerdynera i Śluby Panieńskie. W programie znalazło się też spotkanie z reżyserem.
Bajon i dwory — połączenie nieprzypadkowe
Filip Bajon, to reżyser który rozumie przestrzeń dworską jak mało kto w polskim kinie. Jego filmy osadzone są w konkretnych miejscach — zamkach, pałacach, folwarkach — i traktują je nie jako dekorację, ale jako pełnoprawnych bohaterów.
Łukasz Jasin, historyk który uczestniczył w festiwalu, nie miał wątpliwości że takich filmów jest za mało.
— Wydaje mi się że mamy głęboką tęsknotę za dużymi epickimi filmami które pokazują naszą historię.
Kamerdyner to 150-minutowa saga o splątanych losach Polaków, Kaszubów i Niemców na Pomorzu w pierwszej połowie XX wieku — zebrał miliony widzów i zdobył Srebrne Lwy na Festiwalu Filmów Polskich w Gdyni. A nakręcono go w znacznej mierze w naszym regionie.
Warmiński pałac w Łężanach stał się jednym z głównych planów zdjęciowych filmu. To tu odtworzono życie arystokracji z początku XX wieku i pokazano dramatyczne losy bohaterów na tle wydarzeń historycznych. Bajon tłumaczył wprost dlaczego Kaszuby zagrała Warmia — na Kaszubach nie nakręci się dziś filmu, bo to zbyt zabudowany teren, zbyt dużo dróg i infrastruktury. Na Warmii były fantastyczne warunki zdjęciowe. Zdjęcia powstawały w Łężanach, Widrynach, Galinach i Sułowie — warmińskich miejscach które na ekranie udawały kaszubskie wsie i arystokratyczne rezydencje.
Beata Zaborek, filmoznawczyni która uczestniczyła w festiwalu, oglądała Kamerdynera po raz dziewiąty.
— Nie odmawiam sobie tego filmu nigdy. Ale on we mnie wywołuje tak ogromne emocje bo są przepiękne zdjęcia — wszystkie sceny, nawet najbardziej tragiczne, są piękne. I właśnie dlatego chcemy je oglądać.
Pałac z sekretem
Pałac w Bałoszycach zbudowano około 1850 roku na wzór poczdamskiego zamku Babelsberg. Neogotyk, trzy kondygnacje, zachowany układ pomieszczeń reprezentacyjnych — biblioteka, sala balowa, jadalnia z oryginalnymi XIX-wiecznymi kaflami. Do pałacu przylega stary park z neogotycką bramą, stadnina koni i stawy rybne.
Ale park skrywa jeszcze jeden sekret. Kilkadziesiąt metrów od pałacu, na polanie otoczonej wysokimi starymi drzewami posadzonymi na planie koła, radiesteci odkryli Czakram Bieli — miejsce mocy o wysokiej energii które według badań wpływa pozytywnie na ciało i umysł. Właściciele stworzyli tam okrąg z drewnianych pieńków gdzie można usiąść i poczuć — jeśli się wierzy — siłę emitowanej energii Ziemi.
Czakram Bieli w Bałoszycach porównywany jest z mocą czakramu na Wawelu.
Dla jednych ciekawostka. Dla innych — powód żeby przyjechać.
Szlak który połączy osiem krajów
Festiwal w Bałoszycach, to jednak coś więcej niż dwa wieczory z filmami Bajona. Jest częścią znacznie większego projektu — Baltic Manors Route, czyli Szlaku Dworów Bałtyckich. W Polsce uczestniczą dwa regiony — Warmia i Mazury z Powiślem oraz Pomorze. Za granicą — Dania, Szwecja, Niemcy, Litwa, Łotwa, Estonia i Finlandia.
Grażyna Grejner z Centrum Edukacji i Inicjatyw Kulturalnych w Olsztynie wyjaśnia co stoi za tą inicjatywą.
— Temat dworów jest jeszcze tematem w ogóle nienaruszonym. Nie ma zbyt wielu publikacji. Chwała Panu Filipowi Bajonowi, że pokazuje w ogóle te miejsca w swoich produkcjach. Kilka wielkich dworów i pałaców, między innymi ten w Bałoszycach już należy do Stowarzyszenia Dwory Bałtyckie Warmii, Mazur i Powiśla. Celem tego projektu jest utworzenie szlaku dworów bałtyckich. Te dwory i pałace które dołączą będą miały promocję na całą Europę. Mamy nadzieję że przysporzy, to korzyści uczestnikom szlaku, ale także członkom stowarzyszenia. Nasz festiwal, to część międzynarodowego wydarzenia, które ma kilka odsłon w różnych miejscach — w Danii, Szwecji, Niemczech. Są inne wydarzenia, takie jak koncerty do zwiedzania są możliwe obiektach które są na co dzień niedostępne dla zwiedzających — u nas w regionie motywem przewodnim są dworskie filmy Filipa Bajona.
Centrum Edukacji i Inicjatyw Kulturalnych w Olsztynie jest partnerem projektu Baltic Manors Route. Projekt jest współfinansowany z programu Interreg South Baltic.
Festiwal Dworów Bałtyckich 2026, Pałac Bałoszyce, 4–5 września 2026. Organizator: Centrum Edukacji i Inicjatyw Kulturalnych w Olsztynie w ramach projektu Baltic Manors Route — Szlak Dworów Bałtyckich, Interreg South Baltic.







Fot: Paweł Rutkowski
Żródła: Radio Olsztyn · ceik.eu · palacbaloszyce.com · madeinwm.pl · material własny
red.