Tajemnicze otwory w kościele w Dobrym Mieście – ślad po dawnych zwyczajach i zapomnianej historii

Co, gdzie, kiedy?

W Dobrym Mieście, w jednej z najpiękniejszych gotyckich świątyń Warmii, kryje się detal, który od lat budzi ciekawość odwiedzających. To małe otwory w murach kościoła, zauważalne szczególnie od zewnętrznej strony budowli.

Na pierwszy rzut oka wyglądają jak uszkodzenia cegły. Jednak ich obecność to nie przypadek, lecz ślady dawnych praktyk i funkcji, o których większość osób nawet nie słyszała.

W średniowieczu świątynie były nie tylko miejscami modlitwy, ale też punktami życia społecznego, a nawet… obrony. Wysokie mury kościoła pełniły rolę bezpiecznej przystani, a otwory w ceglanej konstrukcji umożliwiały doświetlanie wnętrza, wentylację oraz — według części badaczy — funkcje strzelnicze, gdy kościół potrzebował stać się schronieniem dla mieszkańców w czasach zagrożenia.

W Dobrym Mieście otwory można zauważyć m.in. w pobliżu przyziemia i wyżej, w partiach murów prezbiterium. To fragment architektury, który przetrwał stulecia i wciąż opowiada historię dawnych czasów — nie tylko Kościoła, ale też ludzi, którzy żyli tu od XIV wieku.

Bazylika w Dobrym Mieście ma jasną, uporządkowaną bryłę, która z biegiem wieków była wielokrotnie odnawiana. Mimo to te drobne otwory pozostały — jak pieczątki czasu, niewielkie symbole przeszłości wpisane w strukturę cegły.

To właśnie takie szczegóły sprawiają, że Warmia ma swój niepowtarzalny klimat. Każdy zakątek, każda cegła, każdy otwór potrafi być opowieścią.

Jeśli będziecie w Dobrym Mieście, spójrzcie na mury bazyliki uważniej.
Te małe otworki są jak ciche przypomnienie, że historia nie zawsze krzyczy — czasem po prostu tkwi w ścianie.


Dowiedz się więcej:

Mariusz Sieraj