W latach 90. był jednym z niewielu artystów, którzy odważnie sięgali po muzykę dyskotekową i zdobywali nią serca Polaków. Gdy na rynku dominowały zespoły rockowe, popowe ballady i początki hip-hopu, Stachursky wprowadzał na scenę energię, taneczny rytm i niepowtarzalny styl. Dla wielu był symbolem nowoczesnej muzyki rozrywkowej tamtych czasów.
Jego popularność rosła błyskawicznie – zapełniał hale, gościł w telewizji, a jego piosenki były grane na każdej szkolnej dyskotece i letnim festynie. Hity takie jak \”Typ niepokorny\”, \”Zostańmy razem\” czy \”Gdy zapłaczesz\” stały się hymnami pokolenia wychowanego na kasetach magnetofonowych i pierwszych stacjach muzycznych.
Dziś, po 30 latach na scenie, Stachursky nie tylko nie zwalnia tempa, ale wciąż zachwyca energią. Mimo że zbliża się do sześćdziesiątki, nie myśli o emeryturze – wręcz przeciwnie, w maju praktycznie codziennie gra koncerty. Na jego trasie znalazły się także dwa przystanki na Warmii i Mazurach – koncerty w Morągu i Szczytnie to dowód na to, że jego muzyka nadal przyciąga tłumy.
Publiczność wciąż śpiewa z nim refreny, a młodsze pokolenia odkrywają jego utwory na nowo. Bo Stachursky, to nie tylko wspomnienie lat 90., ale żywa legenda, która nadal dostarcza emocji i tanecznych wrażeń.